FANDOM


Rebirth jest pierwszym odcinkiem drugiego sezonu The Originals.

OpisEdytuj

ODBUDOWA DOMU I TWORZENIE NOWEJ RODZINY - Po miesiącach spędzonych na chowaniu się w swojej posiadłości Klaus angażuje Elijah i Marcela do pomocy w planowaniu zemsty na wilkołakach z klanu Guerrera i przyrzeka pokonać każdego, kto stanowi zagrożenie dla małej Hope. Elijah bezradnie obserwuje jak Hayley stacza się po równi pochyłej opłakując stratę córki i zmagając się z dostosowaniem do nowego życia jako hybryda. Wygnany przez wilkołaki z klanu Guerrera kontrolujące Francuską Dzielnicę, Marcel wciąż jest wstrząśniety po zniszczeniu swej wampirzej rodziny i próbuje odbudować dom z pomocą Josha. Gdzieś indziej Cami, która próbuje przywrócić swojemu życiu trochę normalności, szuka pocieszenia w zaskakującym miejscu. Ostatecznie Davina kontynuuje swój plan by wykorzystać Mikaela przeciwko Klausowi, ale jej uwagę odwraca poznanie tajemniczego i czarującego Kaleba, który sam ma kilka tajemnic.

StreszczenieEdytuj

Rebekah opowiada małej Hope bajkę na podstawie jej własnych losów. Bramy posiadłości Mikaelsonów zostają zamknięte przez Elijah. Mężczyzna pociesza załamanego Klausa, przebywającego w pokoiku córki. Rebekah kładzie dziecko do snu. Elijah spotyka się z przedstawicielem miejskim i przekonuje go o zabytkowości własności Guerrerów. Klaus wpada w szał, ale jego brat uspokaja go i mówi mu o zlokalizowaniu ostatniego z pierścieni, a także o niepokoju o Hayley, która w tym czasie pod postacią wilka udaje się na bagna. Po spędzeniu wspólnej nocy, Camille i Marcel rozmawiają na temat sytuacji w mieście oraz Klausa. Davina, która wróciła do szkoły, pojawia się w sklepie z płytami. Później przychodzi tam też Oliver. Wilkołak rozpoznaje w ekspediencie wampira i chce go pojmać, ale młoda czarownica udaremnia jego plan. Francesca negocjuje z Cassie (Esther) warunki umowy chroniącej ją przed Klausem. Czarownica i towarzyszący jej Finn przygotowują się do spotkania z resztą Pierwotnych. Wilkołaki śledzą Cami, która udaje się do posiadłości Mikaelsonów. Klaus ukrywa się przed nią, co przekazuje jej Elijah. Dziewczyna namawia go, by wraz z bratem postanowił wreszcie zaatakować Franceskę. Marcel przemawia do grupy potencjalnych wampirów zebranych przez Josha, którzy mają podjąć decyzję czy chcą być w jego armii. Klaus przychodzi do swego dawnego protegowanego. Hayley urządza Elijah awanturę, ponieważ ten stara się nią opiekować. Davina udowadnia Mikaelowi, jak wielką władzę nad nim posiada. Klaus i Marcel rozmawiają na temat niezniszczalnego kołka z białego dębu, który zaginął. Po przyjściu Joego - przyjaciela Marcela, Mikaelson postanawia zaatakować Guerrerów jeszcze tej nocy. Dzieli się swym planem z Elijah. Joe spełnia swą rolę w akcji - mówi Oliverowi o czymś, co może przydać się Francesce. Mikaelsonowie mówią Hayley o tym, co zamierzają. Esther dowiaduje się, że Klaus nie ma kołka. W tym samym czasie jej synowie tworzą kolejne plany. Joe mówi Francesce, iż kołek jest w posiadaniu Camille. Jeden z wilkołaków napastuje kobietę, a ona oddaje mu klucz do rodzinnego schowka. Elijah upewnia się, że nic jej się nie stało. Klaus pozostaje w posiadłości, gdy rozpoczyna się wprowadzanie planu w życie. Francesca wydaje rozkazy swym ludziom, a sama postanawia skryć się w domu. Marcel zaskakuje dwóch wilkołaków w rodzinnym schowku O'Connellów i z pomocą Josha pokonuje ich, odbierając im pierścienie. Klaus odzyskuje trochę sił. Wilkołacy, mający za zadanie zabicie go, przybywają do posiadłości. Hayley zabija dwoje z nich i zabiera im pierścienie. Francesca siedzi w mieszkaniu, wypełniając papiery, gdy nagle w okno uderza jeden z wilków. Na szkle pojawia się krwawa plama. Elijah zdobywa kolejny pierścień. Marcel wyrywa ramię swemu przeciwnikowi, odbierając mu magiczną biżuterię. Klaus przygotowuje się do malowania obrazu. Elijah staje przed drzwiami domu Franceski. Hayley zabija kolejnych wilkołaków. Dwaj bracia Franceski docierają do pokoju Klausa, ale on rzuca w nich pędzlami, które przebijają ich szyje i odbierają im życie. Panna Marshall spotyka Olivera. Daruje mu życie, jednocześnie odbierając pierścień. Klaus maluje obraz krwią martwych przeciwników. Elijah opowiada Francesce o swym podstępie, dzięki któremu może wejść do jej domu bez zaproszenia. Gdy wraca do domu, mówi bratu o zabiciu wszystkich oprócz niej. Tym zajmuje się Hayley, czekająca na uciekającą autem kobietę na drodze. Okazuje się, że Joe zginął podczas akcji. Marcel mówi Joshowi, po co walczy. Gia, dziewczyna słuchająca jego wcześniejszego przemówienia, przychodzi, ponieważ chce stać się wampirem i żołnierzem. Elijah próbuje pocieszyć Hayley, niszczącą swój pokój, ale dziewczyna opowiada mu o swych uczuciach. Nie udaje im się dojść do porozumienia. Davina spotyka tajemniczego młodzieńca o imieniu Kaleb. Od razu wpadają sobie w oko. Elijah radzi Klausowi, by pomógł Hayley zmierzyć się z cierpieniem po stracie córeczki. Cami kończy swój związek z Marcelem. Klaus pociesza pannę Marshall i namawia ją, by spróbowali zjednoczyć wilkołaki. Okazuje się, że nowym promotorem Camille został Finn. Później mężczyzna spotyka się z matką. Dołącza do nich także Kaleb, którym okazuje się być Kol. Esther planuje ponowne zgromadzenie rodzinne.

ObsadaEdytuj

Postacie główneEdytuj

Postacie gościnneEdytuj

 Postacie cykliczneEdytuj

SoundtrackEdytuj

  • Olafur Arnalds - This Place Is A Shelter
  • Villagers - Occupy Your Mind
  • Xu Xu Fang - Noir State Beach
  • Clifford Brown - Easy Living
  • Lykke Li - Sleeping Alone

CytatyEdytuj

Rebekah: (bajka dla Hope)
Dawno, dawno temu, żył sobie wielki król, który mieszkał ze swym dobrodusznym bratem w królestwie, gdzie ceniono muzykę oraz sztukę. Król uważał posiadanie dziecka za niemożliwe, ale żył w zaczarowanej krainie, gdzie wszystko było możliwe. Został więc obdarzony piękną córeczką, dla której pragnął tylko spokoju. Mimo to, króla prześladowały jego demony. Pewna bezwzględna bestia chciała zagarnąć królestwo dla siebie. Uzbrojona w watahę dzikich stworzeń, pozbyła się innych magicznych stworzeń z tej ziemi. Były też nikczemne czarownice z zaczarowanymi kamieniami, które osłabiały króla podczas każdej pełni księżyca. Widząc, jak cienie jego wrogów zbliżają się do jego domu, król był zmuszony odesłać swoją ukochaną księżniczkę jednocześnie przekonując wszystkich pozostałych, że odeszła na zawsze. W swym żalu, odwrócił się od świata. Wrota zamku zamknięto, a królestwo podupadło. Niektórzy mówią, że jedyne światło, jakie pojawia się w pałacu, uwidacznia cień dawnej potęgi króla w pokoiku przeznaczonym dla jego dziecka. Ale gdy bezlitosne bestie przejmowały władzę nad królestwem, nie wiedziały o tym, że on i jego brat nie spoczną, dopóki nie doprowadzą do zniknięcia swych wrogów, wierząc, że pewnego dnia odbudują swe dziedzictwo i sprowadzą piękną królewnę do domu, by mogła żyć długo i szczęśliwie...


Elijah: Wydaje mi się, że będziemy musieli nazwać to twoim "białym okresem".
Klaus: Brakuje mi kluczowego odcienia w palecie barw - odcienia krwi mych wrogów.
Elijah: Cóż, poleciłbym wenecjańską czerwień z nutą rdzy.


Elijah: Niepokoję się o Hayley.
Klaus: Wygląda dość dobrze.
Elijah: Wygląda nie lepiej od ciebie, bracie. Gdybyście obydwoje traktowali się wzajemnie jak coś więcej niż mijający się przechodnie...
Klaus: Od tego ma ciebie.
Elijah: Smutne, że tak jak ojciec jej dziecka, woli zmagać się ze swymi demonami w pojedynkę.


Marcel: Muszę przyznać, że nigdy nie myślałem, iż doczekam dnia, gdy wampiry będą wykopane z Francuskiej Dzielnicy.
Camille: A ja nigdy nie myślałam, że będę z jednym sypiać, więc zgaduję, iż życie jest pełne niespodzianek.


Joe: Kiedyś będziesz musiała zdradzić mi całą prawdę i powiedzieć, czemu jesteś tak nastawiona na islandzką muzykę folkową.
Davina: To dla kogoś innego.
Joe: Mam taką nadzieję.


Camille: To się wam nigdy nie znudzi, mam rację? Jak kilka psów z kością. Powiedzcie Francesce, że staram się po prostu żyć normalnym życiem. Zobaczcie, czy uda wam się do przedostać przez jej grubą, psią czaszkę.


Camille: Wiem, że twoja rodzina jest w żałobie, ale wiem też, że nie wierzysz w te plotki, według których Marcel zabił dziecko. Więc jeśli chcesz pomocy w pokonaniu Guerrerów, za rzeką masz broń, która tylko czeka na odpalenie lontu. Użyj jej.
Elijah: Podoba mi się jej werwa.
Klaus: Mi też.


Marcel: Wiem, że wszyscy zastanawiacie się, jak tu dotarliście. Teraz się tym nie martwcie. Chcę za to, żebyście pomyśleli o waszych życiach. Nie bójcie się. Pamiętacie, jak będąc dziećmi, czuliście, że nie ma rzeczy niemożliwych? Później dorośliście, a rzeczy nie ułożyły się tak, jak to planowaliście. Ale wciąż była w was część, która marzyła. Może pragnęliście siły. Może pragnęliście stać się częścią czegoś większego niż tylko wy sami. Może chcieliście być wojownikami. Mieć coś wartego walki. Może nawet część z was chciała żyć wiecznie. Cóż, możecie to dostać! To wszystko... Bo właśnie o to chodzi w byciu wampirem. Gdy stąd odejdziecie, zapomnicie o tym. Ale gdzieś głęboko będziecie pamiętali, że oferta dołączenia do mnie jest wciąż aktualna. By być jak ja. I tylko wtedy odnajedziecie swą drogę powrotną w to miejsce. Ponieważ tego chcecie. Ponieważ tego potrzebujecie.


Marcel: Poszczęści się nam, jeżeli zdobędziemy choć jedno z tamtej grupy.
Josh: Czemu tak mówisz? Wszyscy wydają się twardzi, czego szukasz?
Marcel: Nie szukam twardzieli, Josh. Szukam wojowników.
Josh: Jaka jest różnica?
Klaus: Wojownik walczy o to, w co wierzy. Wojownik walczy dla swej rodziny.


Hayley: Co ci się wydaje, że robisz, Elijah?
Elijah: Witaj z powrotem. Która to, trzecia noc w tym tygodniu?
Hayley: Nie potrzebuję opiekuna. Hybrydy są niezwyciężone, czyż nie? Co ty robisz, Elijah?
Elijah: Jak postanowiliśmy podczas dyskusji, nasz podstęp nie może mieć żadnych niedoskonałości. Minęły miesiące. To właściwy czas.
Hayley: Co jest kolejne na liście właściwych rzeczy? Klaus i ja mamy podnieść głowy do góry i powiedzieć, że jesteśmy gotowi znowu spróbować?
Elijah: Rozumiem, że to dla ciebie trudne...
Hayley: Trudne jest zmaganie się z faktem, że Francesca Guerrera wciąż oddycha po tym jak spiskowała z wiedźmami, by zabić moje dziecko.
Elijah: Dostaniesz swoją zemstę, obiecuję ci to.
Hayley: Cóż, do tamtego momentu to jest mój pokój i ja powiem ci, kiedy będzie właściwe posprzątanie go.


Joe: Twoja przyjaciółka, Davina, ocaliła mi tyłek, ale co się stało to się nie odstanie. Więc nalej mi drinka, zagraj mi piosenkę, bo to będzie moja ostatnia.
Marcel: Joe, nie bądź pesymistą. Po prostu opuść miasto, zanim sprawy przybiorą zły obrót.
Joe: Nie ma mowy, nie ucieknę przed Guerrerami.


Klaus: Myślałem o całej tej sprawie w zły sposób. Wataha Guerrerów kocha polowanie. Są pierwotnymi, alfami. Powiedziałem ci, jaki jest powód, że nie uczyniłem ani kroku przez ostatnie miesiące - jaki jest ich?
Marcel: Oni nie mają kołka. Więc kto go ma do diabła?
Klaus: Cóż, tej nocy to nie gra roli. Bo tej nocy... idziemy zapolować na wilki!


Francesca: Klaus będzie najsłabszy przez następne kilka godzin. Kiedy już zdobędziecie kołek z białego dębu, bądźcie gotowi, by go użyć. (do Olivera) Pokieruj grupę do posiadłości i pokonajcie go, póki jeszcze jest słaby.
Oliver: Co z Elijah i Hayley? Nie ma mowy, żeby go pozostawili bez ochrony dzisiejszej nocy.
Francesca: Elijah może być osłabiony przez nasze ugryzienia. Co do Hayley... ktokolwiek wyrwie jej serce, zyskuje bonus.
Oliver: A gdzie będziesz ty?
Francesca: Tutaj, gdzie jest bezpiecznie. Są wampirami! Nie mogą wedrzeć się do domu bez zaproszenia.
Oliver: Więc będziemy ryzykować życia, podczas gdy ty będziesz się ukrywać?
Francesca: Jestem na szczycie hierarchii! Waszym zadaniem jest nie dopuszczenie, by walka dosięgła mnie.


Hayley: (do Olivera) Myślisz, że dzięki pierścieniowi, jaki nosisz, jesteś silny? Jesteś NICZYM. Byliśmy silni, byliśmy częścią stada, a ty to zniszczyłeś. Jeśli zobaczę cię jeszcze raz z nimi, zabiję cię.


Francesca: Wszystko gra, nie może tutaj wejść.
Elijah: Nie mogę?
Francesca: Nie blefuj, nie możesz wygrać!
Elijah: Wy, gangsterzy, wszyscy cierpicie od nieposkromionej pychy. Wiedzieliście, że Al Capone uważał się onegdaj za niepokonanego? A w końcu został skazany na odsiedzenie wyroku w wynędzniałym brudzie Alcatraz za swoje okrucieństwo? Wpadł, ponieważ nie płacił podatków. Podejrzewam, że diabeł tkwi w szczegółach, jak uważacie? Oj, macie tutaj naprawdę piękny dom. Byłem bardzo uszczęśliwiony, gdy miasto wzięło pod uwagę moją sugestię, by zabezpieczyć swoje dziedzictwo i powołać natychmiastowe środki. Chyba oznacza to, że ten dom należy teraz do miasta. A dzięki temu każdy może wejść bez zaproszenia.


Josh: Marcel! Złapali Joe!
Marcel: Joe wiedział, w co się pakuje.
Josh: Więc co? "Hej, no dalej, dołącz do naszej drużyny? Twoją nagrodą będzie śmierć"?
Marcel: Jest coś, co musisz zrozumieć. Wampiry takie jak Joe? Wiedzą, jak to jest być na wojnie i wiedzą jak to jest siedzieć na obrzeżach. Joe przesiedział tam długi czas, ale gdy walka przyszła do niego, wrócił do fachu, bo chętniej by umarł na stopach niż żył na kolanach. To właśnie wojownik.
Josh: O co my walczymy?
Marcel: Ja? Ja walczę o mój dom. O godność wampirów, którzy zostali stąd wypędzeni. Pozostaje pytanie - o co ty walczysz?
Josh: W tym problem! Nie mam pojęcia! Wilki przejęły dzielnicę. Dzisiaj odwdzięczyliśmy się im, a oni oddadzą nam jutro. To szaleństwo! A to wszystko dla marnych kawałków prawdziwego osiedla?
Marcel: Urodziłem się tu w czasach o wiele bardziej wstydliwych niż dzień dzisiejszy. A nawet wtedy to miasto było godne walki. Moja krew płynie w rynsztoku tego miasta, tak jak i krew moich najbliższych przyjaciół. I tak, Klaus i ja walczyliśmy ramię w ramię przeciwko Guerrerom. Ale, wiesz, wkrótce będzie chciał zostać królem wilków. Jego krew również płynie tu głęboko. Słyszysz to? To pierwszy, ostatni i jedyny album kiedykolwiek wydany przez mojego przyjaciela, Thierry'ego Vanchure. Mógł zostać stworzony tylko tutaj. Nie walczymy o jakieś blokowisko, walczymy o duszę tego miasta.


Hayley: Zabiłam ją. Francesca spojrzała mi w oczy, błagając o życie, gdy ją rozrywałam. Nie nie czuję się lepiej! Nie czuję spokoju! Nie czuję niczego!
Elijah: To, co teraz doświadczasz, jest całkowicie naturalne...
Hayley: Nic, czym jestem, Elijah, nie jest NATURALNE!
Elijah: Jako hybryda zaczniesz doświadczać uczucia z większym natężeniem. Opanowanie kontrolowania tego zajmie dużo czasu.
Hayley: Nie chcę tak żyć, Elijah. Nienawidzę tego! Kiedy mieszkałam z rodem półksiężycowych na bagnach, nareszcie zrozumiałam czystość, wiążącą się z byciem wilkiem... szlachetność. Zabiłam osiem wilkołaków, zanim dotarłam do Franceski. Ośmiu moich ludzi. Co w tym szlachetnego? Zachowałam się nie lepiej niż...
Elijah: Niż wampir?
Hayley: Wszystko się zmieniło. Nie tylko dla mnie. Widziałam, jak kiedyś na mnie patrzyłeś i widzę, jak patrzysz na mnie teraz. Byłam matką, a teraz jestem potworem. Wszystko jest inne i nie możesz temu zaprzeczyć.


Kaleb: Mam na imię Kaleb.
Davina: Davina.
Kaleb: Wow, ładne imię! Koszmarny gust muzyczny. Bez wątpienia potrzebujesz mnie.


Elijah: Myślałem, że to sprawi ci więcej przyjemności.
Klaus: Tak jak i ja. To moja wina. Wszystko to... Gdybym po prostu zaakceptował ciążę Hayley w zamian za udawanie króla. Powinienem był ciebie posłuchać. Zamiast tego moja chciwość i zazdrość pozbawiły mnie córki. Moje postępowanie sprawiło, że zaginęło narzędzie mogące zabić nie tylko mnie, ale i ciebie.
Elijah: W ciągu tysiąca lat przetrwałem twoje próby zniszczenia mnie, bracie. Wyobrażam sobie, że tę także uda mi się przetrwać.
Klaus: Ścigasz moje odkupienie jak mężczyzna wtaczający skałę na nieskończoną górę.
Elijah: Nie ma niekończących się gór. Niektóre są po prostu bardziej strome niż pozostałe.


Klaus: Będzie lepiej.
Hayley: Kiedy? Teraz jestem nieśmiertelna. Jeśli nie mogę przebrnąć przez jeden dzień, jak mam przebrnąć przez wieczność?
Klaus: Wiesz, na przestrzeni lat, miałem wielu przyjaciół, wrogów, kochanków, wiele zwycięstw i porażek. Z czasem wszystko to zaczęło się zlewać w jedność. Ale dowiesz się, że prawdzwe chwile są intensywne. Reszta po prostu zanika. Twój ból zaniknie.
Hayley: Nie dopóki nie będzie mi dane trzymać w rękach mego dziecka.
Klaus: Tak też się stanie. Ale, aby tego dokonać, musimy odzyskać władzę w tym mieście. Teraz pracowaliśmy osobno, by zjednoczyć wilki. Możemy pracować wspólnie, by znowu spróbować. Nie muszą być naszymi wrogami.
Hayley: Po naszym ataku wilkołaki nie będą chciały być naszymi przyjaciółmi, Klausie.
Klaus: Jedynie rozpętałaś wojnę z tymi, którzy mogliby skrzywdzić twe dziecko. Nie tylko cię uszanują, ale też cię poprą.
Hayley: Czemu mieliby to zrobić?
Klaus: Ponieważ jesteś ich królową.
Hayley: Co z naszymi pozostałymi wrogami? Czarownice nie spoczną nawet po swej śmierci.
Klaus: Pokonaliśmy moją matkę i jej wiedźmy, ponieważ trzymaliśmy się razem. Tak właśnie zmierzymy się z wszystkimi naszymi wrogami. Jak rodzina.


Cassie/Esther: Kupiła to?
Vincent/Finn: Całkowicie. Ludzie są tacy słabi. Ich ciała są takie dziwne. Zapomniałem jak to jest być tak kruchym.
Cassie/Esther: Przynajmniej nie tkwisz w ciele nastolatki.
Kaleb/Kol: Cóż, ja kocham moje ciało, Matko. I jestem przekonany, że Davinie Claire również ono się podoba.
Cassie/Esther: Nie bądź próżny. Mamy wiele pracy przed sobą. Wasi bracia wyrządzili mi przysługę, zabijając Franceskę. Teraz przejmę kontrolę nad czarownicami i wilkołakami. Z wampirami na odwrocie możemy zacząć zapuszczać korzenie w naszym nowym domu. Finn, Kol, zabieramy się do pracy! Mamy do zaplanowania rodzinny zlot.

CiekawostkiEdytuj

  • W odcinku ginie Francesca i jej 12 braci, a Oliver zostaje oszczędzony przez Hayley.
  • Cała pierwotna rodzina jest pokazana w tym odcinku prócz Henrika.
  • Po raz pierwszy Hayley jest pokazana w postaci wilkołaka.
  • Hayley zabija Francescę.
  • Elijah niszczy wszystkie zdobyte kamienie księżycowe przy pomocy ognia i wody.
  • Klaus proponuje pomoc Hayley.
  • Jak się okazuje Kaleb to tak naprawdę Kol Mikaelson.

Wideo promująceEdytuj

The Originals Season 2 - Comic-Con Trailer HD

The Originals Season 2 - Comic-Con Trailer HD

The Originals 2x01 Sneak Peek

The Originals 2x01 Sneak Peek

Sneak Peek - Rebirth

GaleriaEdytuj

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.